Bieżące wydarzenia

03.10.2008 Dwie wonie Tataraku

- Tatarak ma właściwie dwa zapachy - kiedy rozetrze się górę liścia pachnie wodą ocienioną wierzbami (…), w korzeniach obecny jest zapach śmierci - powiedział Andrzej Wajda na konferencji prasowej w Muzeum Literatury w Warszawie - symbolicznie nawiązując do tytułu swojego najnowszego filmu. Reżyser zakończył bowiem właśnie zdjęcia do "Tataraku", którego scenariusz oparty jest na opowiadaniu Jarosława Iwaszkiewicza. Premiera filmu planowana jest na początek 2009 roku."Tatarak" to już czwarta ekranizacja prozy Jarosława Iwaszkiewicza dokonana przez Andrzeja Wajdę - po "Brzezinie" (1970), "Pannach z Wilka" (1979) i "Nocy czerwcowej" - spektaklu telewizyjnym z 2001 roku.Na konferencji prasowej w Muzeum Literatury w Warszawie reżyser przyznał, że od dawna pragnął znów spotkać się na planie z Krystyną Jandą i ekranizacja opowiadania Iwaszkiewicza stwarza taką szansę, bo, jak dodał, Iwaszkiewicz wykreował najpiękniejsze postaci kobiet w polskiej literaturze.W obsadzie "Tataraku" znaleźli się m.in. Jadwiga Jankowska-Cieślak, Julia Pietrucha, Jan Englert oraz Paweł Szajda - amerykański aktor polskiego pochodzenia, znany z filmu "Pod słońcem Toskanii" Audrey Wells (2003). W najnowszym filmie Wajdy Janda gra doktorową Martę - dojrzałą, doświadczoną życiem kobietę, która żyje wspomnieniami. Przypadek sprawia, że poznaje młodego mężczyznę, który choć na moment "przywraca jej młodość". Tego chłopaka gra właśnie Paweł Szajda. Mówiąc o swej bohaterce Krystyna Janda przyznała, że grana przez nią Marta jest kobietą zaniedbaną przez męża, żyje w samotności, w żałobie po dzieciach, którzy zginęły w Warszawie podczas powstania. Spotkanie z młodym chłopakiem, Bogusiem odmienia jej życie i nadaje mu sens.Andrzej Wajda - objaśniając tytuł opowiadania zauważył: - Tatarak ma właściwie dwa zapachy. Inny jest zapach, kiedy rozetrze się górę liścia - wtedy przybiera zdumiewającą woń czegoś pięknego, można powiedzieć - "zapach wody ocienionej wierzbami". Inny zapach jest w korzeniach, w tym zapachu błota obecny jest zapach śmierci.Pytany o powód zaangażowania do filmu Pawła Szajdy - aktora amerykańskiego - Wajda tłumaczył, że wśród polskich młodych aktorów nie znalazł takiego, który "zrymowałby się z postacią Bogusia". Bowiem iwaszkiewiczowski Boguś to, zdaniem reżysera - chłopiec trochę z innej epoki, pochodzący ze świata, który minął. Ten chłopiec zachował w sobie naiwność, świeżość - powiedział Andrzej Wajda.Zdjęcia do "Tataraku" trwały od 12 sierpnia. Kręcono je w Grudziądzu, Warce, Zalesiu Dolnym, w okolicach Płocka i w Warszawie. Filmowcy starali się jak najwierniej przedstawić realia lat pięćdziesiątych. Film zrealizowano na podstawie scenariusza będącego adaptacją opowiadania Iwaszkiewicza. Scenariusz uzupełniono o wątki pochodzące z utworu innego pisarza - z opowiadania "Nagłe wezwanie" autorstwa Węgra Sandora Maraiego oraz o tekst Olgi Tokarczuk. Zdaniem Andrzeja Wajdy polskie kino w ostatnich latach przeżywa swój wielki rozkwit, zapoczątkowały go nowa ustawa i powstanie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, a dziś robienie filmów zaczyna być przyjemnością. Widać to po ostatnich produkcjach, dobrze zapowiadających się debiutach. - Po wyprodukowaniu "Katynia" bardzo chciałem całkowicie zmienić nastrój i dlatego sięgnąłem do Iwaszkiewicza. Ciekawy jestem, jak zostanie odebrany przez widzów - mówił reżyser. W ekipie pracującej przy filmie "Tatarak" jest wiele znanych nazwisk. Autor zdjęć to Paweł Edelman, kostiumy zaprojektowała Magdalena Biedrzycka, scenografią zajęła się Magdalena Dipont, za montaż odpowiada Milenia Fiedler, a za dźwięk - Jacek Hamela. Producentem filmu jest Akson Studio Michała Kwiecińskiego. Kwieciński zapowiedział, że premiera kinowa filmu "Tatarak" odbędzie się najprawdopodobniej na początku 2009 roku - w styczniu lub lutym.PISF/I.J.

Wróć